Ile można? Jak długo świat będzie wykrwawiał się na peryferiach? Dlaczego kilka baryłek ropy jest warte więcej niż życie jednego człowieka? Amerykanie stworzyli piekło na ziemi w Iraku, a teraz Rosjanie najwidoczniej im pozazdrościli i postanowili stworzyć podobny „raj” w Gruzji. Jest mi przykro, bo ludzie nie uczą się na własnych błędach. Było ich sporo. Afganistan, Bośnia, Sudan, Rwanda, Czeczenia, Kosowo, Liban, Czad, wspomniany wcześniej Irak… A przecież to nie wszystkie kraje w których trwa lub nie tak dawno trwała wojna. Jest ich więcej - niestety dużo więcej… Kto do tego dopuścił? Kto poniesie odpowiedzialność…? Nie wiem z czego serca mają możni tego świata, którzy pozwolili na czystki etniczne. Kto odpowie za miliony uchodźców błąkających się w poszukiwaniu spokoju? Kto wynagrodzi im śmierć bliskich, zburzone domy, niemożność życia na ojczystej ziemi? Kto wróci kończyny milionom kalekich ludzi? Kto zastąpi sierotom rodziców? Kto udzieli pomocy potrzebującym…? Czy tylko Bóg jest w stanie zakończyć raz na zawsze te zbrodnie jakimś kataklizmem? Chce wierzyć, że nie, ale nie potrafię. Nie dziwcie mi się, mimo że z całego serca pragnę, aby było jak w tytule…
14.08.2008 :: 23:38